Wyszukiwarka

W 2003 roku Yamaha zaprezentowała premierowe urządzenia, wyposażone w autorski system multiroom o nazwie MusicCast, ale świat nie był jeszcze gotowy na takie rozwiązania. Minęło jednak trochę czasu i teraz w niemal każdym domu stoi bezprzewodowy router Wi-Fi. Z tego też powodu urządzenia z rodziny MusicCast cieszą się obecnie ogromnym powodzeniem. Jesteście ciekawi, jak to się zaczęło? Zapraszamy do lektury.

Yamaha MusicCast – trudne początki

Premierowy zestaw MusicCast składał się z trzech elementów. Serwera MCX-1000, który umożliwiał przechowywanie plików dźwiękowych i bezprzewodowo wysyłał je do terminala MCX-A10, pełniącego funkcję wzmacniacza. A także z opcjonalnych głośników MCX-SP10. Umieszczony w MCX-1000 80-gigabajtowy dysk twardy pozwał na zapisanie około 100 godzin muzyki w formacie PCM lub 1000 godzin skompresowanych danych MP3. Dodatkowo MCX-1000 wyposażono nie tylko w odtwarzacz CD, ale także w nagrywarkę CD-RW. Aczkolwiek nagrywanie działało tylko na droższych płytach CD-R audio, a nie na standardowych płytach CD-R, przeznaczonych do przechowywania danych.

yamaha mcx-a10

Dlaczego jednak pierwsze urządzenia MusicCast nie zawojowały rynku? Pierwszą przeszkodą był brak odpowiedniej infrastruktury w domach klientów na amerykańskim rynku. Rzecz w tym, że dostęp do szybkiego i bezprzewodowego internetu nie był wtedy tak powszechny, jak teraz. W Polsce usługa Neostrada pojawiła się w styczniu 2001 roku, a bezprzewodowe routery Livebox TP weszły do oferty ledwo 15 lat temu – we wrześniu 2006 roku. Oczywiście, pasjonaci już wcześniej stawiali bezprzewodowe sieci Wi-Fi na własną rękę. Wymagało to jednak trochę bardziej specjalistycznej wiedzy. Urządzenia przyjazne dla przeciętnego użytkownika zaczęły trafiać na rynek dopiero w 2007 roku. Czyli trzy lata po premierze MusicCast. Nie lepiej było w Ameryce.

W kwietniu 2006 roku AOL poinformował swoich klientów w USA, że podniesie cenę dostępu dial-up do 25,90 USD. Miało to zachęcić użytkowników dial-up do skorzystania z usługi szerokopasmowej, która kosztowała tyle samo. Oznacza to jednak, że Amerykanie woleli się wtedy łączyć z internetem za pomocą modemu, a nie za pomocą routera oferującego Wi-Fi. A bez tego system MusicCast nie mógł pokazać swojego największego atutu. Czyli możliwości przesyłania strumieniowo nieskompresowanej muzyki w jakości płyty CD.

yamaha mcx sp10

Oprócz tego nie były to urządzenia tanie. Serwer MCX-SP10 kosztował w 2003 roku 1680 USD, czyli po uwzględnieniu inflacji około 2400 współczesnych dolarów. Daje to kwotę nieco ponad 9 tysięcy złotych. Z kolei terminal MCX-A10 w dniu premiery wyceniono na 640 USD, czyli 920 współczesnych dolarów – jedyne 3400 złotych. Zatem bez głośników pierwszy MusicCast kosztował około 12 500 złotych i trzeba było jeszcze dokupić router Wi-Fi, aby w pełni korzystać z dobrodziejstw, jakie system Yamahy oferował.

Yamaha MusicCast – druga młodość

Na szczęście technologia staniała i bardzo się upowszechniła. Dlatego teraz praktycznie każdy, kto kupi urządzenie z logiem Yamaha MusicCast, może bez problemu cieszyć się wysokiej jakości dźwiękiem przesyłanym bezprzewodowo. A także dostępem do wielu popularnych internetowych serwisów muzycznych jak Tidal, Spotify, Deezer i Qobuz. Co w praktyce oznacza miliony utworów odsłuchiwanych za pośrednictwem jednego urządzenia. Dodatkową korzyścią jest to, że współczesne urządzenia z rodziny MusicCast nie potrzebują dedykowanego fizycznego serwera, ponieważ obecnie jego funkcję pełnią wspomniane serwisy muzyczne.

Kiedy powstawał pierwszy MusicCast, nie było jeszcze serwisów typu Spotify i Tidal, co zmuszało użytkownika do posiadania własnego, fizycznego serwera MCX-SP10, wpiętego do domowej sieci. Dziś nie ma takiej potrzeby. Oczywiście chętni mogą się w takowy zaopatrzyć. Na przykład amplituner MusicCast R-N803D obsłuży pliki w formatach FLAC i DSD, które mogą być zapisane na dowolnym komputerze lub serwerze NAS, znajdującym się w obrębie tej samej sieci.

yamaha r-n803d

System MusicCast zapewnia także dostęp do radia internetowego. W każdej chwili użytkownik może słuchać dowolnej z tysięcy stacji radiowych z całego świata. Tę funkcjonalność udostępniają już podstawowe urządzenia z logo MusicCast, takie jak głośniki Yamaha MusicCast 20 i MusiCast 50. Ponadto te wszechstronne i inteligentne zespoły głośnikowe mogą grać jako pojedyncze jednostki, a także w trybie stereo lub jako tylne głośniki efektowe w kinie domowym.

yamaha musiccast 50 20

Yamaha MusicCast – co to jest?

Magia systemu MusicCast polega na tym, że w zależności od potrzeby wszystkie urządzenia w nim zawarte działają jak jedno i grają tę samą muzykę. Albo pracują osobno i wtedy każde z nich może odtwarzać w tym samym czasie inny utwór. Jakby tego było mało, każde z nich może się też stać źródłem muzyki dla całego systemu. Doskonałym przykładem jest gramofon Vinyl 500.

yamaha musiccast vinyl 500

Dzięki kompatybilności z systemem MusicCast analogowe brzmienie gramofonu może rozbrzmiewać w całym domu. Gwarantuje to system multiroom Yamahy. Więc dźwięk winylowej płyty można usłyszeć na każdym urządzeniu Yamahy, należącym do rodziny MusicCast. Od głośników, przez amplitunery, aż do soundbarów.

Wszystkimi urządzeniami Yamaha MusicCast można zarządzać za pomocą bezpłatnej aplikacji, dostępnej w języku polskim. Pozwala ona kontrolować wiele ustawień urządzeń, a także łączyć je w grupy, aby odtwarzały tę samą muzykę. W aplikacji można też zapisywać ulubione stacje radiowe, tworzyć playlisty, zarządzać serwisami muzycznymi. Słuchanie muzyki jest teraz łatwiejsze niż kiedykolwiek. Multiroom MusicCast Yamahy jednoczy wszystkich. Wytrawnych wielbicieli hi-fi, entuzjastów kina domowego i nowicjuszy w świecie audio. Mimo że w dniu premiery pierwszych urządzeń tego typu nic tego nie zapowiadało.

 

 

Polityka prywatności

Strona wykorzystuje pliki cookie i inne podobne technologie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Pamiętaj jednak, że w takim wypadku niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Dowiedz się więcej